Ocena efektywności w edukacji włączającej może mieć charakter jakościowy, związany z poprawą funkcjonowania społecznego czy edukacyjnego ucznia i uczennicy, oraz ilościowy, związany z oceną realizacji prawa oświatowego (kto, jak i w jakim zakresie realizuje przepisy prawa oświatowego). W artykule skupimy się na pierwszym wymiarze oceny efektywności.
Autor: Łukasz Franków
Problemy uczniów i uczennic doświadczających zaburzenia czy zespołu zaburzeń, zwanego ogólnie dysleksją, często są sprowadzane jedynie do trudności związanych z czytaniem i poprawnym pisaniem, na które zwracają uwagę przede wszystkim nauczyciele i nauczycielki języka polskiego. Jednak przyjęta i stosowana dość powszechnie, w tym w polskim prawie oświatowym, definicja dysleksji – rozumianej jako specyficzne trudności w uczeniu się – znacznie rozszerza ich zakres. Jej wrodzony bądź rozwojowy charakter, polegający na zaburzonym funkcjonowaniu układu nerwowego, powoduje, że trudności te nie będą dotyczyły tylko nauki wyżej wymienionych czynności, ale także umiejętności życiowych związanych np. z motoryką małą, czyli choćby sznurowaniem butów czy orientacją przestrzenną potrzebną do odróżniania stron prawej od lewej, wskazywania kierunków lub posługiwania się mapą.
Troska o własne bezpieczeństwo, uczucie smutku, przygnębienia czy złości związane z niepowodzeniem w realizacji zadania są naturalnymi reakcjami większości ludzi. Czasami mogą one być nawet nieadekwatne do sytuacji, ale mają uzasadnienie. Martwią, bo konsekwencje w wypadku ich lekceważenia mogą być poważne. Podobnie jest z czynnościami związanymi z utrzymaniem porządku, sprzątaniem, przestrzeganiem zasad higieny czy procedur. Dzieci uczone są, aby wykonywać je we właściwy sposób. Dorośli, widząc niedociągnięcia, czasami nakazują wykonać je ponownie. Zdarza się jednak, że poczucie zagrożenia jest irracjonalne, niemające realnych podstaw, przygnębienie spowodowane niepowodzeniem przybiera formę załamania nerwowego, a dostrzeżenie niewłaściwej kolejności zabawek lub książek na półce wywołuje niepohamowaną potrzebę ułożenia ich idealnie. W takich sytuacjach można podejrzewać, że mamy do czynienia z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi.
Problemy uczniów i uczennic doświadczających zaburzenia czy zespołu zaburzeń zwanego ogólnie dysleksją często są sprowadzane jedynie do trudności związanych z czytaniem i poprawnym pisaniem, na które zwracają uwagę przede wszystkim nauczyciele i nauczycielki języka polskiego. Jednak przyjęta i stosowana dość powszechnie, w tym w polskim prawie oświatowym, definicja dysleksji – rozumianej jako specyficzne trudności w uczeniu się – znacznie rozszerza ich zakres. Jej wrodzony bądź rozwojowy charakter, polegający na zaburzonym funkcjonowaniu układu nerwowego, powoduje, że trudności te nie będą dotyczyły tylko nauki wyżej wymienionych czynności, ale także umiejętności życiowych związanych np. z motoryką małą, czyli choćby sznurowaniem butów czy orientacją przestrzenną potrzebną do odróżniania stron prawej od lewej, wskazywania kierunków lub posługiwania się mapą.