W dzisiejszym świecie – czy to szkolnym, czy pozaszkolnym – rzeczą prawie codzienną i wszechobecną, z którą przynajmniej raz w życiu nasi uczniowie mieli do czynienia, jest hejt. I choć wydawać by się mogło, że niektóre zachowania uczniów są niewinne, czy też nie noszą znamion nienawiści, jak chcieliby, aby myślano, hejt rozgościł się w świecie szkolnym i ma się całkiem nieźle mimo licznych prób powstrzymania go i uświadamiania, jak wiele złego za sobą niesie. Czym zatem jest, skąd się bierze, kogo dotyczy, czy oprawca może stać się własną ofiarą? Na te wszystkie pytania postaram się udzielić odpowiedzi i zwrócić szczególną uwagę na dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych, którym bardzo często przychodzi się mierzyć z brakiem zrozumienia, wiedzy i empatii zarówno ze strony rówieśników, jak i niestety nauczycieli.